
Walczyliśmy z LGBT o możliwość uzyskania pomocy osobom o niechcianych skłonnościach
LGBT
Non-gay homosexuals
Prawicowy
Stworzyliśmy kontrowersyjną prowokację, która ujawniła głębokie podziały w polskim społeczeństwie. Nasz film "Nauka mówi jasno! Terapie konwersyjne to oszustwo" wywołał gorącą dyskusję na temat jednego z najbardziej objętych cenzurą tematów - terapii zmiany orientacji seksualnej.
Na początku pojawił się zwiastun, który sugerował bezlitosną krytykę terapii konwersyjnych i prawicowych organizacji. Niektóre osoby o poglądach lewicowych entuzjastycznie przyjęły zapowiedź, widząc w nas sojuszników w walce o prawa osób LGBT+.
Ale gdy widzowie obejrzeli pełny film...
Zwiastun filmu
Okazało się, że przygotowaliśmy znacznie bardziej złożony materiał. Film był podzielony na 3 części:
Reakcje były skrajne - od zachwytu po oburzenie. Pokazaliśmy, jak łatwo przyjmujemy informacje zgodne z naszymi przekonaniami, bez głębszej refleksji czy weryfikacji.
I. Przerysowana fundacja
Rozpoczęliśmy od utworu "CHOROBA NIE WYBIERA"i założenia fikcyjnej fundacji Misjonarze PTGA. Celowo przerysowaliśmy wizerunek, by sprawdzić, kto potraktuje nas poważnie, a kto zobaczy prowokację.
Ku naszemu zaskoczeniu, przez formularz kontaktowy zgłaszały się prawdziwe osoby szukające pomocy. To pokazało nam skalę problemu - są w Polsceludzie, którzy czują się pozostawieni bez wsparcia w swoim konflikcie tożsamościowym.
II. Zwiastun, który miał cel zmylić
2 czerwca wydaliśmy zwiastun sugerujący film demaskujący "szarlatanów". Pokazaliśmy fragmenty z konferencji IFTCC i spotkań terapeutycznych. Stategia zakładała, że ludzie przyjmą to entuzjastycznie, nie weryfikując naszych intencji.
III. Film, który pokazał złożoność problemu
Premiera filmu zaskoczyła wszystkich. Zamiast jednostronnej krytyki, przedstawiliśmy:
Nasz eksperyment ujawnił istotny problem - brak przestrzeni dla neutralnej pomocy. Osoby doświadczające konfliktu między orientacją seksualną a wyznawanym światopoglądem często nie mogą znaleźć profesjonalnego wsparcia. Z jednej strony terapie konwersyjne są zdyskredytowane, z drugiej - standardowe podejście afirmatywne może nie odpowiadać wszystkim potrzebującym.
Badania pokazują, że część osób faktycznie szuka pomocy w życiu zgodnym ze swoimi wartościami religijnymi czy światopoglądowymi. Nie chodzi tu o "leczenie" orientacji, ale o znalezienie sposobu na pogodzenie różnych aspektów tożsamości.
Uznajemy, że osoby cierpiące z powodu konfliktu tożsamościowego potrzebują profesjonalnej pomocy. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z ryzyka dyskryminacji i szkód, jakie mogą wynikać z niewłaściwych interwencji. Dlatego proponujemy nową koncepcję -psychologa orientacji różnicowej.
Taki model pozwoliłby zachować równowagę między dwoma sprzecznymi prawami: autonomią pacjenta a ochroną przed szkodliwymi praktykami. To propozycja dialogu między różnymi podejściami, która stawia dobro osoby potrzebującej pomocy na pierwszym miejscu.
Misjonarze PTGA pokazali, jak głęboko podzielone jest nasze społeczeństwo w kwestiach orientacji seksualnej i tożsamości. Jednocześnie ujawniliśmy realny problem - brak neutralnej przestrzeni dla osób szukających pomocy w pogodzeniu różnych aspektów swojej tożsamości.
Nasz eksperyment był prowokacją, ale jego cel był poważny - zwrócić uwagę na lukę w systemie wsparcia i zaproponować konstruktywne rozwiązanie. Wierzymy, że dialog jest możliwy, a osoby w kryzysie tożsamościowym zasługują na profesjonalną, etyczną pomoc.
Jednocześnie zależało nam, by pokazać, że nawet najbardziej kontrowersyjny, naładowany emocjami temat da się okiełznać, jeśli świadomie przerysuje się obie skrajności. W ten sposób celowo oddaliśmy głos konserwatystom, a jako twórcy-ateiści nie pozostawiliśmy pola do łatwych oskarżeń o stronniczość. Dawka absurdu rozłożona po równo wyrównuje szanse, rozbraja uprzedzenia i otwiera realną przestrzeń do dialogu. Co ważne, w projekt zaangażowały się też osoby LGBT – śmiały się razem z nami, bo dystans i poczucie humoru potrafią skutecznie przebić mur wzajemnych oskarżeń i ułatwić rozmowę tam, gdzie dotąd rządził tylko krzyk.
W początkowym etapie projektu w niektórych działaniach brał udział Mateusz Thiede. Jego udział ograniczał się wyłącznie do fazy koncepcyjnej i pierwszych nagrań. Dalszy kierunek projektu, finalna interpretacja oraz cała komunikacja publiczna były już tworzone niezależnie od niego.
Mateusz Thiede nie utożsamia się z późniejszym charakterem projektu ani narracją przedstawioną w jego finalnej formie. Nasze drogi twórcze rozeszły się na wczesnym etapie, dlatego prosimy, aby nie łączyć jego osoby z późniejszym przekazem projektu.
Znajdź Misjonarzy PTGA